10 ulubionych zdjęć. Wrzesień!

Z dużym opóźnieniem, ale w końcu udało mi się zabrać za comiesięczny wpis. Nie miałam w planach takiej obsuwy, ale nie powiem miło mi się zrobiło kiedy kilka osób napisało do mnie z pytaniem czemu jeszcze nie ma zestawienia miesiąca. Otóż wszem i wobec ogłaszam, że już jest, a nie było bo najpierw Luna postanowiła wytarzać się w krowiej kupie więc „nie piszę posta, bo kąpię psa”, a potem poniósł nas weekend, podczas którego świetnie się bawiliśmy i już teraz wiem, że powstały przynajmniej 2 zdjęcia do październikowego topu i temat na osobną notkę 🙂
Jak wielu z Was na pewno już wie wrzesień minął nam przede wszystkim pod znakiem wakacji, dlatego nikogo na pewno nie zdziwi to, że większość zdjęć pochodzi właśnie z czasu spędzonego na urlopie.
Tak więc poniżej przedstawiam moją top dziesiątkę:
#1
Uwielbiam psie łapki w postaci zmaterializowanej, jak i te odbite na podłożu jakimkolwiek. Dlatego na plaży byłam w raju, bo zewsząd otaczały mnie Lunkowe ślady lepiej lub gorzej uformowane. Dlatego takie zdjęcie musiało powstać i mimo, że jest lekko tendencyjne (prawie tak, jak kiczowate gwiazdki ze słońca), to nie mogłam się powstrzymać, żeby je zrobić, mało tego pewnie nie powstrzymam się i nawet zawiśnie w niedalekiej przyszłości gdzieś na cudem ostanym wolnym skrawku ściany w naszym mieszkaniu 🙂
#2
Jedyny pochmurny dzień nad morzem. I znowu nie mogłam sobie lepiej wymarzyć, bo kłębiaste chmury uwielbiam nad życie i oglądać i fotografować. To zdjęcie popełnił mi i Lunce Brodaty w ostatnim momencie. Potem nadeszła fala i zepchnęła Lunę spowrotem na dalszy brzeg 😀
#3
Podczas wyjazdu, jak już pisaliśmy spełniło się moje marzenie i spotkaliśmy się z Olą, Michałem i Luśką z urlopnaetacie.pl. Uwierzcie mi, że zdjęciami z tego spotkania najchętniej wytapetowałabym sobie mieszkanie, a gdybym chciała umieścić tu wszystkie ulubione z tego dnia to byłby to nie top 10 tylko top 50 września. I tak jestem z siebie dumna bo wybrałam tylko 3 😉 Obserwując Lunę i Luśkę jedynym słusznym określeniem, jakie przychodziło mi do głowy było Pinky i Mózg. Oczywiście Luna to Pinky, Luśka Mózg i nie wiem dlaczego to zdjęcie według mnie idealnie obrazuje tą relację. Luśka wyszła dostojnie, Luna oczywiście, jakby się miała zaraz wycyndolić…
#4
…i oczywiście wycyndoliła się w iście aktorskim stylu niedługo później. Takiego ślizgu w jej wykonaniu już dawno nie widziałam i nie wiem komu dziękować, że udało mi się to uchwycić. I ta totalna obojętność Luśki i Brodatego w tle… <3
#5
A skoro już pozostajemy w temacie dnia z „Urlopkami” to pomijając moją miłość do zdjęć, na których są psy jeśli miałabym wybrać jedno jedyne ulubione zdjęcie z Łomnej nie wahałabym się ani chwili. To, to i jeszcze raz to! Po prostu cali oni, czyli Ola i Michał (a kto znajdzie Luśkę? 🙂 ) I to przerażenie Aleks „Co?! Ja mam z tego skoczyć?! Nie ma mowy!” 😀 Skoczyła, udało się i tak powstało jedno z moich ulubionych zdjęć ever! <3
#6
Na zdjęciu Luna z jedną z dwóch ulubionych cioć, czyli moją Przyjaciółką Olą. Na obrazku została idealnie uwieczniona relacja, jaka panuje między nimi, czyli totalna miłość i ogólne „róbzemnącochceszufiecinamaksa”.
Pssst…jeśli lubicie poczytać o podróżach i pooglądać fajne obrazki to mogę śmiało polecić bloga Oli i jej przyjaciółki Alicji o ich wyprawie do Norwegii Lost in the Fjords KLIK i fanpage Oli z jej rysunkami i grafikami: KLIK 🙂
#7
Migawka z ostatniego spaceru nad morzem. Moment, światło, cień. Jakoś tak przypadło mi do gustu 🙂 A model to jeden z 3 psiaków, jakie mieliśmy przyjemność poznać szczęśliwym trafem właśnie ostatniego dnia nad Bałtykiem 🙂
#8
Prezentacja uzębienia w Parku Szczęśliwickim w Warszawie. Skubana najpierw wydarła mnie z łóżka przed 7 tylko po to, żeby potem ziewać przez pół spaceru i ciągnąć do domu, bo jednak głupio, bo samoloty za głośno buczą. Ale przynajmniej pośmiałam się z tego zdjęcia, a druga ulubiona z cioć Agnieszka już wie, że najwyższy czas zmienić mieszkanie, bo to lotnisko niedaleko bardzo Lunie nie spasowało 😉
#9
Jak to się mówi „takie tam-rodzinne” 🙂 A jak są wszyscy na zdjęciu, to musi być jednym z ulubionych 🙂
#10
Jak już pisałam w osobnej notce, we wrześniu dowiedzieliśmy się też ile naprawdę lat ma Ogi. A ma 18! To zdjęcie zrobiłam kilka dni po tej nowinie. A najbardziej podoba mi się to, że wyraz pyszczka dziadełka mówi sam za siebie…”!8? No chyba Ty!” Dla mnie wygląda tu jak szczeniaczek. No dobra, gdyby nie ten siwy pyszczek…ale dla matki dziecko zawsze pozostanie dzieckiem, nawet to osiemnastoletnie 😉
O i tak dobrnęliśmy/dobrnęliście do końca wrześniowego topu. Tak, jak mogłam się domyślać to była najtrudniejsza do wyboru dziesiątka. Ale takich trudnych wyborów życzę sobie co miesiąc, bo to zawsze oznacza, że ostatnie 4 tygodnie były pełne przygód i fajnych wypraw 🙂















Wioll, chyba musisz zacząć pisać dłuższe posty, bo do końca października daleko, a chciałoby się więcej 🙂
Uwielbiam ten cykl! Miałaś genialny pomysł – chyba każdy psiarz ma pierdyliard zdjęć, których nie sposób upchnąć do jednej fotki 😉 zdjęcie nr 9 wymiata!
Teraz trochę zmieniłam i nie powiem, że jest to łatwe, ale ulubionych zdjęć wcześniej internety nie ujrzą absolutnie nigdzie 😉 Także może będzie troszkę ciekawiej, ale ile mnie to kosztuje żeby nie wrzucić od razu zdjęcia na fejsika to tylko ja wiem 😉 A co do pomysłu to nie obrażę się, jak go ktoś ukradnie. Fajnych zdjęć nigdy za wiele 🙂