header parallax image
(prawie) OWCZARKOWE
  • Strona główna
  • O nas
  • Współpraca / Kontakt
  • Strona główna
  • O nas
  • Współpraca / Kontakt
Bieszczady z psem. Da się!Czas wolnyKeep calm and walk dog

Sezon wycieczkowy rozpoczęty!

9 kwietnia 2016wioluszka14 komentarzy do Sezon wycieczkowy rozpoczęty!8420 Wyświetleń

Wraz z pierwszymi ciepłymi promieniami słońca wpadającymi prosto w ekran laptopa kiedy akurat mam coś ważnego do zrobienia i sprawiającymi, że nie mogę nic zrobić, bo po pierwsze mi się odechciewa, a po drugie nic nie widzę- myśli zbierają manatki i niczym włóczykij wędrują z daleka od miejsca pracy. Najczęściej wędrują w Bieszczady. Wtedy laptopa odwracam tak, żebym znowu coś widziała, tylko przełączam zakładkę z tej „do pracy” na tą dużo milszą i rozpoczynam etap planowania. Gdzie, kiedy i z kim. Miejscówa z grubsza ustalona- mają być Bieszczady, gdzie konkretnie- to później, czas- jak najszybciej, towarzystwo- jak zawsze sprawdzone i najlepsze, niestety tym razem trochę okrojone.

Wybór padł na Grotę w Rosolinie, lub jaskinię, jak kto woli. Byliśmy tam już w zeszłym roku, jednak bez psów. A jak wiadomo- bez psów się nie liczy i już, czyli trzeba powtórzyć! Trasa idealna na rozpoczęcie sezonu, bo kompletnie niewymagająca dobrej kondycji, a widoki po drodze z całą pewnością wynagrodzą Wam kilka miesięcy zimowej szarugi. Tak więc wsiadamy w samochód, w mądre gadające głosem pana Hołowczyca pudełeczko na prąd wpisujemy Polana, sprawdzamy, czy oznaczyło nam akurat tą w Bieszczadach, bo podejrzewam, że Polan w Polsce mamy jeszcze kilka, pakujemy koc, przekąski dla siebie i dla psa, aparat i kalosze (koniecznie kalosze-chyba, że czerpiecie przyjemność z chlupania w butach, to wtedy nie bierzcie), a no i o psie/psach nie zapomnijcie i w drogę!

Kiedy już oczom Waszym ukaże się tabliczka z napisem Polana, szukajcie dużego kościoła. Jak już znajdziecie to zaparkujcie i rozpocznijcie przygodę!

Wypuszczając psy z samochodu miejcie na uwadze, że przywitają Was lokalsi, czyli dwa przemiłe jamniczki z budynku obok kościoła, było to bodajże jakieś nadleśnictwo, ale na sto pro to nie wiem. W każdym razie lokalsi byli bardzo gościnni, nie robili scen, a merdające ogonki wymachiwały w powietrzu napis „Miłego dnia!” Dobra, trochę pojechałam, ale nic nie poradzę, taki miałam nastrój.

IMG_3137
IMG_3138
IMG_3132

Po wymianie uprzejmości z lokalsami, zwróćcie twarze na przeciw kościoła, ustalcie jego lewą stronę i tam właśnie ruszcie. I przygotujcie się na jeden z najfajniejszych i najbardziej relaksujących spacerów ever.

Początkowo szliśmy sobie utwardzoną dróżką mijając domy prywatne i po cichu totalnie zazdroszcząc ich właścicielom, że mieszkają właśnie tam, a nie gdzie indziej. Jak dla mnie wygrali życie, bo budzić się w takich okolicznościach przyrody to moje największe marzenie, które oczywiście na pewno się spełni 😉

IMG_3142aaa

IMG_3149

IMG_3150
IMG_3151
IMG_3154
IMG_3159
IMG_3162
IMG_3157
IMG_3161
IMG_3143

Dalszy etap wycieczki to wejście w zacieniony „lasek”, który akurat w taką pogodę, na jaką my trafiliśmy był wybawieniem. Na tym etapie też dowiecie się dlaczego polecałam kalosze. I zapiszcie sobie to w notesie jakoś na jaskrawo, bo ja mimo że byłam już w tym miejscu to totalnie zapomniałam. Otóż, żeby dojść do groty należy oprócz ścieżek wokół, których rozpościerają się przepiękne widoki, pokonać też strumień. Zimny strumień. Dwa razy. Siet! Moje buty „nibydołażeniapogórach” z Decathlonu kupione w promocji mimo, że bardzo się starały, nie miały szans w tym starciu. No i trudno. Nie takie rzeczy się w życiu robiło. I nie było tak źle. Dużo gorsze są np. mrożone frytki. Fuuuuu!

Przejście numer jeden:

IMG_3212

IMG_3214

czyli to bardziej hardkorowe, ma oczywiście swoje plusy. Chociażby totalną szczęśliwość psów. No przecież woda, czyli rewela! Na zdjęciach tego nie uwieczniliśmy, bo trochę nam odmarzały stopy, także musicie uwierzyć na słowo.  Była szczęśliwość! Mniej więcej taka szczęśliwość:

IMG_3176
IMG_3181
IMG_3186
IMG_3197
IMG_3204
IMG_3204aaa

Nie zdąży Wam nawet przestać chlupać w butach, a już z szerokim uśmiechem będzie czekało na Was drugie przejście przez strumień. To już totalnie na luzie, generalnie pan Pikuś wśród przejść przez strumyk. Takie tam, malutkie.

IMG_3225

Nie kłamałam, kalosze się przydadzą. Ale i bez nich przeżyjecie, nie martwcie się. Zwłaszcza, że mokre buty wynagrodzi Wam widok, jaki czeka na Was już za zakrętem.

O taki właśnie:

IMG_3250

i taki ( w końcu gwiazdki ze sloneczka nanananna <3 )

IMG_3326

Ogromne, zielone polany. Tutaj własnie mogą przydać się przekąski i kocyk, o których pisałam na początku. Tylko nie rozpychajcie się za bardzo, bo tabliczka po drodze informuje, że wszystko poza szlakiem to teren prywatny (dżizas! kolejny farciarz!). Ale myślę, że jak sobie usiądziecie na trawie, zjecie coś dobrego i ponapawacie widokami, zrobicie kilka zdjęć, a potem po sobie oczywiście posprzątacie, to nikt nie będzie miał Wam tego za złe. Nie wierzę, że ten przepiękny teren należy do kogoś, kto nie czuje klimatu 🙂

IMG_3328
IMG_3331
IMG_3316
IMG_3314
IMG_3320
IMG_3281
IMG_3269
IMG_3236
IMG_3286
IMG_3322
IMG_3235
IMG_3288
IMG_3292
IMG_3253
IMG_3304

Jakieś kilkanaście minut dalej czeka na Was cel wycieczki, czyli ta cała grota, tudzież jaskinia. Zejście do niej jest dość strome i dla kogoś kto nie panuje nad swoim psem bardzo trudne do przejścia. Owszem jest poręcz, której można się trzymać, ale uwierzcie- mi tak średnio pomagała. Na szczęście Luna ma całkiem nieźle opanowaną komendę „stój” także do jaskini udało mi się dojść w jednym kawałku, z czystymi na tyłku spodniami.

10293645_539390499564119_2567271822631359826_o
fot. K. Szeloch/Aktywnie z psem Rzeszów

Na ten punkt wycieczki szczerze powiedziawszy czekałam najbardziej. Mimo mojego uwielbienia do wszelkiego rodzaju otwartych przestrzeni to właśnie z tego miejsca mam najlepsze wspomnienia wspominając pierwszy raz w tych okolicach. I tu właśnie spędziliśmy najwięcej czasu. Rozkoszując się słońcem, wodą, kanapkami, kto mógł sobie pozwolić to nawet piwkiem i przede wszystkim widokiem szczęśliwych psów.

IMG_3343
IMG_3356
IMG_3357
IMG_3358
IMG_3361
IMG_3363
IMG_3384
IMG_3388
IMG_3407
IMG_3435

Pamiętajcie, że jak klikniecie na dane zdjęcie, to się powiększy i będzie lepiej widać 😉

A tak prezentuje się grota tudzież jaskinia:

IMG_3427

IMG_3417
IMG_3418

IMG_3402

IMG_3443

IMG_3446

 

Jak widać na zdjęciach Bieszczady piękniej przywitać nas nie mogły. Cudowna pogoda, cudowne widoki, niezbyt męcząca trasa, czego chcieć więcej? Jeśli nie macie pomysłu na rozpoczęcie sezonu to zdecydowanie polecamy to miejsce. I naprawdę, nie bójcie się Bieszczadów (Heart Chakrowa mamo no! :P) To, że na teren Bieszczadzkiego Parku Narodowego psiaki nie mają wstępu, to nie znaczy, że nic fajnego w Bieszczadach nie zobaczycie. W tym sezonie chciałabym pokazać Wam, jak najwięcej bieszczadzkich zakątków, które bez problemu zwiedzicie ze swoim czworonożnym towarzyszem.

Było cudownie, ale zawsze nadchodzi ten czas kiedy ktoś mówi: „czas do domu”. To się zawinęliśmy. W drodze powrotnej znowu mogliśmy popodziwiać polanki, powylegiwać się na słońcu, psy poszalały z patykami, a my zdążyliśmy już zatęsknić za tym miejscem.

IMG_3491

IMG_3510

IMG_3513

Na ostatnim zdjęciu brakuje tylko Karoli i Franki. Dziewczyny chodziły swoimi drogami, a co z tego wynikło możecie zobaczyć na fanpagu Aktywnie z psem Rzeszów. Totalnie polecamy, bo zdjęcia Karoli są absolutnie fantastyczne 🙂

Jeśli Wam się poszczęści to spotkacie dwugłowego psa. Podobno rzadki widok i wymierający gatunek. Miejscowi mówią, że jak stanie Wam na drodze to będziecie mieć już do końca życia pod dostatkiem tłustych i słodkich przekąsek, zniżki na paliwo i samoszkolącego się psa. Odhaczone oł je!

IMG_3453

IMG_3456

A jak Wam przyjdzie do głowy bieganie z górki z przypiętym do Waszego pasa psem, to serio mówię Wam- nie. Głupi pomysł. W większości przypadków kończy się średnio. Chyba, że to tylko przez mój antytalent do biegania. Ale wydaje mi się, że nie tylko. To po prostu jest #głupipomysł 😉

IMG_3550

IMG_3552

Jeszcze kilka pamiątkowych fotek i do domu, obmyślać cel kolejnej wycieczki.

IMG_3469

IMG_3534

IMG_3542

IMG_3545

IMG_3547

IMG_3560

IMG_3574

Mam nadzieję, że zachęciliśmy. A może ktoś z Was już tam był? Podzielcie się wrażeniami i zdjęciami oczywiście.

Ściskamy!

Wasze Prawieowczarkowe.

 

pssssst!!!

Zobaczcie kto był z nami. Poznajecie? 🙂

IMG_3273

IMG_3277

 

poprzedni wpis

Piesosfera, czyli pierwsze spotkanie psich blogerów!

następny wpis

Zatrzymać chwile.

Zobacz również

Święta w Husince

26 kwietnia 2017

Kilka komend przydatnych przy fotografowaniu psów.

28 marca 2017

Stara znajoma- Nieznajowa

14 marca 2017

14 komentarzy

  1. Ola pisze:
    9 kwietnia 2016 o 17:00

    Nareszcie trochę słońca w tę deszczową sobotę 🙂 Idealny wpis na ten ponury dzień!

    Odpowiedz
    1. wioluszka pisze:
      16 kwietnia 2016 o 08:43

      Uff cieszę się, że się przydał 😀

      Odpowiedz
  2. heart chakra pisze:
    10 kwietnia 2016 o 18:01

    Dobra. To umawiamy się tak: Wy piszecie, ja spisuję i za rok Bieszczady zwiedzamy! 😀 A może jak się mocno rozkręcimy na dogtrekkingu to i zabiegniemy do Sanoka? Kto wie, kto wie…:P

    Odpowiedz
    1. wioluszka pisze:
      16 kwietnia 2016 o 08:44

      Trzymam za słowo i zapraszam na nasze głębokie Podkarpacie! 🙂

      Odpowiedz
  3. Miczelski pisze:
    16 kwietnia 2016 o 07:29

    Pakuję się i jadę! Absolutnie pięknie, nasze klimaty 😀

    Odpowiedz
    1. wioluszka pisze:
      16 kwietnia 2016 o 08:45

      Cieszę się, że zachęciłam! Dajcie znać, jak będziecie w naszych stronach 🙂

      Odpowiedz
  4. Milena pisze:
    20 kwietnia 2016 o 10:23

    Jak cudownie!

    Odpowiedz
    1. wioluszka pisze:
      21 kwietnia 2016 o 18:27

      Polecamy miejscówę 😉

      Odpowiedz
  5. Wiola pisze:
    21 kwietnia 2016 o 17:46

    NIe ma to jak Bieszczady 🙂
    Niedługo wybieram się z psiakiem na Wetlinę bo jeszcze z nim tam nie byłam więc też będzie frajda. A takie śliczne polany mam całkiem niedaleko bo mieszkam w Sanoku, a tu czuć już klimat Bieszczad 😉 Pozdrawiam

    http://www.pieszbieszczad.blogspot.com

    Odpowiedz
    1. wioluszka pisze:
      21 kwietnia 2016 o 18:28

      O proszę Sanok to nasze strony 🙂 A jak Wetlina to uważajcie, żeby nie zarobić mandatu 🙂

      Odpowiedz
  6. Zamerdani.pl pisze:
    26 kwietnia 2016 o 06:54

    Nooo… piękne miejsca. Aż wstyd, że się tyle jeździło w te Bieszczady i zawsze łaziło tylko po oklepanych szlakach, a potem się wkurzał człowiek, że wszędzie tłumy jak na sopockim molo w sezonie… My byliśmy ostatni raz rok temu i bardzo zawiedliśmy się właśnie tłumami na szlakach PN (tak nielegalnie byliśmy z psem). Ale coś czuję, że po Waszym wpisie Bieszczady odżyją u nas na nowo. Choć najbardziej z Bieszczadów żałuję, mimo wszystko Rezerwatu Sine Wiry. bo raczej z psem nigdy go nie zaliczymy….

    Odpowiedz
    1. Wioluszka z prawieowczarkowelove pisze:
      26 kwietnia 2016 o 10:14

      Trochę wkurza mnie własnie to gadanie, że „ojej Bieszczady są takie beee, bo nie można z pieskiem…” Wiele osób zapomina, że Bieszczady to nie tylko Wetlina i Caryńska, ale też ogrom innych pięknych tras i szlaków, z których za wejście z psem nikt nas nie wyrzuci. Mam nadzieję, że uda mi się w tym sezonie pokazać sporo takich miejsc. A czemu mielibyście nie zaliczyć Sinych Wirów z psem? Z tego, co się orientuję nie ma tam zakazu 🙂

      Odpowiedz
      1. Zamerdani pisze:
        26 kwietnia 2016 o 17:06

        Już doczytałam, byłam przekonana, że to rezerwat ścisły 😛 Tak to pewnie tam kiedyś zawitamy! No i czekam na relacje z innych nieznanych Bieszczadzkich miejsc 🙂

        Odpowiedz
        1. Wioluszka z prawieowczarkowelove pisze:
          27 kwietnia 2016 o 07:32

          Zatem do zobaczenia w Sinych Wirach!!! 🙂

          Odpowiedz

Skomentuj Miczelski Anuluj pisanie odpowiedzi

Subskrybuj – aby być na bieżąco!

Ostatnie wpisy

  • Pozmieniało się…
  • Święta w Husince
  • Kilka komend przydatnych przy fotografowaniu psów.
  • Stara znajoma- Nieznajowa
  • Dlaczego lepiej nam z Luną?

Najnowsze komentarze

  • Iwona - Święta w Husince
  • Husinka.pl - Święta w Husince
  • Ania - Pozmieniało się…
  • Tomek - Kilka komend przydatnych przy fotografowaniu psów.
  • Kosmetyki dla psów - Kilka komend przydatnych przy fotografowaniu psów.

Archiwa

  • maj 2017
  • kwiecień 2017
  • marzec 2017
  • luty 2017
  • styczeń 2017
  • grudzień 2016
  • listopad 2016
  • październik 2016
  • sierpień 2016
  • lipiec 2016
  • czerwiec 2016
  • maj 2016
  • kwiecień 2016
  • marzec 2016
  • luty 2016
  • styczeń 2016
  • grudzień 2015
  • listopad 2015
  • październik 2015
  • wrzesień 2015
  • sierpień 2015
  • lipiec 2015

Kategorie

  • 10 ulubionych zdjęć miesiąca
  • Bieszczady z psem. Da się!
  • Czas wolny
  • Inne
  • Keep calm and walk dog
  • Polecamy
  • Urlop z psem
kwiecień 2026
P W Ś C P S N
« maj    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
doglovin

Czytamy

  • Icon Makulscy.com

    Close preview

    Loading...
  • Icon Bohun pies

    Close preview

    Loading...
  • Icon Pies w Warszawie

    Close preview

    Loading...
  • Icon Niuchacz

    Close preview

    Loading...
  • Icon My heart chakra

    Close preview

    Loading...
  • Icon Oto Janka

    Close preview

    Loading...
  • Icon Ja, ty i 2 psy

    Close preview

    Loading...
  • Icon Wymarzony pies

    Close preview

    Loading...
  • Icon Zamerdani

    Close preview

    Loading...
  • Icon Jack Terror

    Close preview

    Loading...
  • Icon Czekoladowy Amper

    Close preview

    Loading...
  • Icon Ja frelka

    Close preview

    Loading...
  • Icon Pies do kwadratu

    Close preview

    Loading...
  • Icon Lost in the fjords

    Close preview

    Loading...
  • Icon Projekt Amstaff

    Close preview

    Loading...
0
followers
0
Followers

Insta @prawieowczarkowe

Configuration error or no pictures...
© prawieowczarkowe.pl 2017, wdrożenie Bear Studio