header parallax image
(prawie) OWCZARKOWE
  • Strona główna
  • O nas
  • Współpraca / Kontakt
  • Strona główna
  • O nas
  • Współpraca / Kontakt
Bieszczady z psem. Da się!Czas wolnyInneKeep calm and walk dog

Łopienka na niedzielę.

10 listopada 2015wioluszka10 komentarzy do Łopienka na niedzielę.3624 Wyświetleń

W (czyli ja): „Kurde kochanie, jak byliśmy tu rok temu to było tak jakoś…inaczej? No ale nieważne i tak mi się podoba”.

B (czyli Brodaty) „Kurde kochanie…nie było nas tu rok temu?”

Tak zaczęła się nasza niedzielna wycieczka. Do samego celu byłam przekonana, że jedziemy gdzie indziej i nawet to, że droga jest raczej od połowy całkiem w odwrotną stronę nie wzbudziło moich podejrzeń. Cóż, tak mam. Jak już jadę to w sumie nieważne gdzie. Ważne, że będzie fajnie. Bo zawsze jest przecież. Okazało się, że na niedzielę Brodaty (no bo ja jak już wiadomo jechałam gdzie indziej ; ) ) obrał kierunek Łopienka. Jak podaje internet jest to „to nieistniejąca wieś z połowy XVI wieku, położona u podnóży Łopiennika (1069m n.p.m) a właściwie pomiędzy Łopiennikiem, a znajdującym się na północ od niego szczytem Korbania (894m n.p.m). Wieś zasłynęła przede wszystkim z tego, iż podobno ukazała się tu Matka Boska pod postacią ikony.” I tego…pewnie tak, aczkolwiek nas (a raczej Brodatego) przekonała „…ścieżka przyrodniczo-kulturowa „Dolina Łopienki”. Charakterystyczne miejsca znajdujące się na trasie ścieżki to m.in. cerkiew, łąki – widok na tarasy dawnych pól, las (buczyna karpacka w reglu dolnym), Studencka baza namiotowa oraz wąwóz, wodospad na potoku i retorty. Ścieżka oznakowana jest kolorem niebieskim.”

No to bieremy prawieowczarka, ciocię Karolinę (od niedawna wszystkie moje przyjaciółki nazywane są ciotkami ze względu na Lunę), jej sukę francowatą Frankę (acz bardzo kochaną, tyle że za Luną nie przepada, jak i za większością psów na świecie) i jedziemy ku przygodzie!

O tu jest mapka, jak dojechać od Rzeszowa:

Pogoda, jak to zwykle na początku nie rozpieszczała, ale najważniejsze że nie padało. Zaparkowaliśmy i wyruszyliśmy.

IMG_6775

Taka mniej więcej rozścielała się przed nami ścieżynka. Równa, prosta, prawiegładka idealna na leniwy niedzielny spacer. I tak sobie szliśmy rozglądając się wokół, robiąc zdjęcia, rozmawiając, albo odciągając Lunę od Franki. Luna nie może pojąć tego, że Franka jej nie lubi i musimy zachowywać bezpieczną odległość. Ciągle próbuje nawiązać kontakt. Czasem rozczula mnie ta jej wiara w peace and love, a czasem boję się że przypłaci ją życiem.

IMG_7017

Bezpieczna odległość zachowana.

No i dobra. Wodospad był (było nawet zdjęcie Luny przy uściślijmy mini wodospadzie, ale nieostre, więc świat go nie ujrzy. Luna jeszcze coś przebąkiwała, że wyszła jak pulpet więc tym bardziej). Ale za to jeśli chodzi o wodę to był strumyk o!

IMG_6772

Takie jeszcze widoczki z trasy:

IMG_6714

IMG_6803

IMG_6789

Cerkiew też była tylko że…no własnie. Ja mam jakąś taką niechęć do architektury na zdjęciach, że aż jej nie sfotografowałam. Potem sobie pomyślałam, że łaskawie mogłabym chociażby po to, żeby umieścić to na blogu, że była i nie kłamię no ale cóż. Mądra Wiola po szkodzie. W każdym razie nie chodzi mi o to, że ja nie lubię architektury na zdjęciach. Lubię- zwłaszcza, jak ktoś potrafi ją ciekawie uchwycić. Ja nie potrafię, więc nie uchwycam. Ale lubię, jak ktoś potrafi.

O czym tam dalej pisały internety? Studencka baza namiotowa oraz wąwóz. No cóż…pewnie straciłam przytomność, albo wzrok na chwilę, bo nie widziałam…chyba że wąwóz to cała ta trasa, to wtedy widziałam. Ale studenckiej bazy namiotowej nie. Za to było coś takiego:

IMG_6709

No i spoko, że monitorowany. Myślę, że monitoring się przydał.

Dalej.

Retorty. (Ojezu co to jest wujku gógle pomóż!). Piece do wypalania węgla! Ha! Pewnie, że były! Tylko kurde…nie zrobiłam zdjęcia. Orany sorry…chciałam, ale tam była taka budka w której mieszkają panowie, którzy wypalają ten węgiel i kiedy się tam zbliżyliśmy to myślałam, że nikogo tam nie ma, więc zaczęłam się przymierzać do robienia zdjęcia i właśnie wtedy drzwi tej budki uchyliły się i z impetem znacząco trzasnęły. Zrozumiałam to jednoznacznie. WYPAD! A mi nie trzeba dwa razy powtarzać. Ale za to zrobiliśmy sobie selfi o!

IMG_6779

Takie z Luną.

I takie bez Luny:

IMG_6768

Dobra czyli kolejny punkt na ścieżce niby był, ale jakoby go nie było. Więc, czy coś w ogóle było? Były! Taka wiata, o której przeczytałam gdzie indziej. Można sobie w niej usiąść, coś zjeść, pograć w karty, albo sprawdzić fejsa o ile ktoś tam złapie internety w tej dziczy. Można sobie też zrobić zdjęcie i tyle.

IMG_6816

IMG_6834

Iiii mało tego! Były też te łąki! Chyba te. Ważne, że jakieś były. Do tego jakie piękne! Na łąkę trzeba było troszkę podejść pod górkę, ale to chyba jedyne wzniesienie na trasie.

IMG_6885
No helou! Czekamy na Was!

IMG_6850

IMG_6856

IMG_6859

IMG_6861

IMG_6889

IMG_6953

IMG_6902

IMG_6980

Podsumowując. Trasa superprzyjemna, w sam raz na niedzielę po sobocie (if you know what I mean). Pewnie byłaby jeszcze piękniejsza, gdyby pogoda bardziej dopisała. Ale nie możemy narzekać. Wracaliśmy w pięknych okolicznościach przyrody:

IMG_6995

I jak to zwykle bywa. Trasa szacowana była na chyba niecałą godzinę(?) w pierwszą stronę zajęła nam chyba 2 godziny, w drodze powrotnej prawiepodręcznikowo. W każdym razie polecamy bardzo, bardzo! Zwłaszcza jesienią. Może troszkę wcześniejszą niż my się wybraliśmy? Myślę, że jakiś środek października byłby idealny. Ale kurde. Przecież nieważne kiedy. Ważne z kim. Jak jest towarzystwo, to wszędzie jest fajnie. A jeśli się okaże, że Was przekonałam mimo tego, że praktycznie nie ma tu żadnych konkretów to dajcie znać! Chętnie wybierzemy się w Wami. Może znajdziemy tą bazę studencką?

A no i zapomniałabym. Imponująca trasa z lotu ptaka 😉

12227302_1004659096263362_1333894342_o1

poprzedni wpis

10 ulubionych zdjęć. Październik!

następny wpis

SuperLuna!

Zobacz również

Pozmieniało się…

10 maja 2017

Święta w Husince

26 kwietnia 2017

Kilka komend przydatnych przy fotografowaniu psów.

28 marca 2017

10 komentarzy

  1. Weronika pisze:
    11 listopada 2015 o 09:36

    Świetna wędrówka! Zazdroszczę takiego wypadu. A przede wszystkim super blog!, no i te wasze wspaniałe psiaczki!!

    Odpowiedz
    1. wioluszka pisze:
      11 listopada 2015 o 22:23

      Bardzo dziękujemy za przemiłe słowa! Ogromnie się cieszę, że to co piszę da się czytać 🙂

      Odpowiedz
  2. Ola pisze:
    11 listopada 2015 o 09:45

    Jak dobrze, że powstał ten blog!

    Odpowiedz
    1. wioluszka pisze:
      11 listopada 2015 o 22:24

      <3

      Odpowiedz
  3. Moje Życie z Owczarkiem pisze:
    11 listopada 2015 o 17:36

    My też byliśmy w weekend w górach tylko jakieś 70km na zachód. Piękne zdjęcia, jak zawsze 😉

    Odpowiedz
    1. wioluszka pisze:
      16 listopada 2015 o 20:56

      Dziękuję! Właśnie widziałam Waszą relację, ale nie zdążyłam przeczytać. Ale obiecałam sobie, że jutro nadrobię zaległości 🙂

      Odpowiedz
  4. heart chakra pisze:
    16 listopada 2015 o 12:56

    O raju, ale cudnie! Chętnie sama wybrałabym się na jakieś odkrywanie nowych tras w okolicy Śląska, ale nie bardzo wiem jak się do tego zabrać 🙂

    Odpowiedz
    1. wioluszka pisze:
      16 listopada 2015 o 20:54

      No jak to? Wpisujesz w google „fajne miejsca w okolicy Śląska”, wybierasz to najładniejsze z zakładki grafika, pakujesz pieseły i drugą połówkę i jedziesz 😉

      Odpowiedz
  5. Na tropie PSIgody pisze:
    12 stycznia 2016 o 16:58

    Oczywiście, że w Łopience istnieje Studencka Baza Namiotowa, ale:
    1) działa tylko w trakcie wakacji (koniec czerwca – połowa września)
    2) w ogóle nie poszliście w jej kierunku (patrząc po zdjęciach). Trzeba minąć cerkiew i pójść dalej do góry, aż do paśnika i przejść przez strumień zgodnie z drogowskazem. Wpadnijcie w sierpniu, jesteśmy tam co roku 🙂

    Odpowiedz
    1. wioluszka pisze:
      12 stycznia 2016 o 19:08

      No widzisz i teraz już będziemy wiedzieć gdzie szukać. Dzięki! Mamy niedaleko, więc jakby co- będziemy się odzywać 🙂

      Odpowiedz

Skomentuj wioluszka Anuluj pisanie odpowiedzi

Subskrybuj – aby być na bieżąco!

Ostatnie wpisy

  • Pozmieniało się…
  • Święta w Husince
  • Kilka komend przydatnych przy fotografowaniu psów.
  • Stara znajoma- Nieznajowa
  • Dlaczego lepiej nam z Luną?

Najnowsze komentarze

  • Iwona - Święta w Husince
  • Husinka.pl - Święta w Husince
  • Ania - Pozmieniało się…
  • Tomek - Kilka komend przydatnych przy fotografowaniu psów.
  • Kosmetyki dla psów - Kilka komend przydatnych przy fotografowaniu psów.

Archiwa

  • maj 2017
  • kwiecień 2017
  • marzec 2017
  • luty 2017
  • styczeń 2017
  • grudzień 2016
  • listopad 2016
  • październik 2016
  • sierpień 2016
  • lipiec 2016
  • czerwiec 2016
  • maj 2016
  • kwiecień 2016
  • marzec 2016
  • luty 2016
  • styczeń 2016
  • grudzień 2015
  • listopad 2015
  • październik 2015
  • wrzesień 2015
  • sierpień 2015
  • lipiec 2015

Kategorie

  • 10 ulubionych zdjęć miesiąca
  • Bieszczady z psem. Da się!
  • Czas wolny
  • Inne
  • Keep calm and walk dog
  • Polecamy
  • Urlop z psem
kwiecień 2026
P W Ś C P S N
« maj    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
doglovin

Czytamy

  • Icon Makulscy.com

    Close preview

    Loading...
  • Icon Bohun pies

    Close preview

    Loading...
  • Icon Pies w Warszawie

    Close preview

    Loading...
  • Icon Niuchacz

    Close preview

    Loading...
  • Icon My heart chakra

    Close preview

    Loading...
  • Icon Oto Janka

    Close preview

    Loading...
  • Icon Ja, ty i 2 psy

    Close preview

    Loading...
  • Icon Wymarzony pies

    Close preview

    Loading...
  • Icon Zamerdani

    Close preview

    Loading...
  • Icon Jack Terror

    Close preview

    Loading...
  • Icon Czekoladowy Amper

    Close preview

    Loading...
  • Icon Ja frelka

    Close preview

    Loading...
  • Icon Pies do kwadratu

    Close preview

    Loading...
  • Icon Lost in the fjords

    Close preview

    Loading...
  • Icon Projekt Amstaff

    Close preview

    Loading...
0
followers
0
Followers

Insta @prawieowczarkowe

Configuration error or no pictures...
© prawieowczarkowe.pl 2017, wdrożenie Bear Studio