header parallax image
(prawie) OWCZARKOWE
  • Strona główna
  • O nas
  • Współpraca / Kontakt
  • Strona główna
  • O nas
  • Współpraca / Kontakt
Czas wolnyKeep calm and walk dog

Kraków jeszcze nigdy tak, jak…wczoraj :)

26 października 2015wioluszka15 komentarzy do Kraków jeszcze nigdy tak, jak…wczoraj :)7717 Wyświetleń

Dobra, pewnie narażę się sporej części czytelników, ale muszę to napisać: nigdy nie przepadałam za Krakowem. Mozna się nawet pokusić o stwierdzenie, że Krakowa raczej nie lubię. Nie wiem czemu. Jedni nie lubią Radomia, innych wkurza Warszawa, a ja z daleka staram się omijać Kraków. Jednak mam tam Przyjaciółkę Olę , więc chcąc niechcąc czasem pojawić się tam trzeba. Oczywiście nie mogę powiedzieć, że gardzę tym miastem, czy coś w tym stylu. Po prostu nie czuję się tam jakoś super dobrze. W ten weekend jednak musiałam tam być, bo okazało się że jest organizowane spotkanie z Adamem Wajrakiem, który opowiadał o swojej najnowszej książce p.t. „Wilki”.

IMG_6239

IMG_6243

 

Brodatego zostawiłam w doborowym towarzystwie Lunki i naszego wspólnego Przyjaciela- Oziego, a Olę porwałam na Spotkanie z panem Wajrakiem. O książce słuchało się cudnie, jednak wiele nie dosłyszałam, bo ze względu na sporą frekwencję musieliśmy przenieść się na zewnątrz. Udało mi się bez stania w kolejce, zupełnym przypadkiem pod kiblem zdobyć dedykację pana Wajraka i obejrzeć film „Wilcze Góry (film już nie pod kiblem).
Zastała nas tam ciemna noc, więc zawinęłyśmy się spowrotem do domu oczywiście zahaczając o coś do jedzenia. I tu Kraków zdecydowanie wygrywa wszystko (żeby nie było, że nic nie jest tam fajne 😉 ). Generalnie nie wiedziałam w co zęby włożyć. Cudowne jest to, że niezależnie od pory dnia każdy może się tam najeść fajnych rzeczy. Jako że ziemniak jest według mnie bytem idealnym i mogę go jeść pod każdą postacią, a najchętniej w postaci frytek lub tym podobnych, wybrałyśmy budkę o nazwie „Ziemniaczki na Kazimierzu”. Tam zaopatrzyłyśmy się w fantastycznie przysmażone i doprawione ćwiartki ziemniaków z intrygującym acz wyśmienitym sosem indonezyjskim i uciełyśmy sobie przemiłą pogawendkę z właścicielem budki.
Najedzone i szczęśliwe wróciłyśmy do mieszkania, by z resztą ekipy zaplanować niedzielę w Krakowie, a raczej poza nim 😉

10478707_10205455594082938_6361775251874445040_n
obrazek znaleziony w internetach, niestety nie mam pojęcia kto jest autorem, ale śmiało mogę stwierdzić, że całkiem trafnie mnie obrazuje

Propozycji było sporo, jednak wygrały Dolinki Krakowskie, które dosłownie kilka dni temu polecała Amelia na swoim blogu Moje życie z Owczarkiem.
To tylko jakieś 20 kilometrów od Krakowa, jednak nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy się nie zgubili ze 30 razy i zamiast 20 km zrobiliśmy około 50 😉
Ale nie traciliśmy dobrych humorów. Jedyne co straciliśmy to słońce, które postanowiło zajść za chmury dokładnie w momencie kiedy w końcu udało nam się zaparkować i wysiąść z samochodu. Mimo to, dolinki przywitały nas pięknymi widokami i jesiennymi kolorkami, które kocham, ubóstwiam i jestem od nich uzależniona. Pisałam już, że kocham jesień?

IMG_5977

IMG_5978

IMG_5980

IMG_5985

IMG_5988

IMG_5992

 

Była to niedziela, więc niestety trafiliśmy na sporo spacerowiczów, w dużej części również z psami:

IMG_5999a

Mimo to spacer uznajemy za udany i bardzo przyjemny, Lunka tez poleca jak najbardziej. Zwłaszcza, że na samym końcu naszym oczom ukazała się sporych rozmiarów polanka, na której można było pobiegać za patykiem. Trasa w żaden sposób nie jest męcząca, my mieliśmy tylko lekko utrudnione zadanie bo w nocy najprawdopodobniej padało, więc liście i kamyki pod nogami tworzyły dosyć śliską nawierzchnię, jednak udało się i nikt tyłka sobie nie obił.

IMG_5995

IMG_6014

IMG_6023

IMG_6046

IMG_6052
Matka! Zgubiłam ucho!

IMG_6068

 

Jako, że w niedzielę obchodziliśmy też Dzień Kundelka, który jest szczególnie bliski mojemu serduchu, nie mogliśmy nie odwiedzić pomnika psa Dżoka (najwierniejszego z wiernych kundelków, jesli ktoś nie zna, musi koniecznie nadrobić zaległości). Szczerze miałam wielkie obawy co do tej części wycieczki, gdyż Luna nie przepada za zatłoczonymi miejscami, a niestety pomnik znajduje się praktycznie w centrum miasta, więc uniknięcie tłumów było niemożliwe. Postanowiliśmy jednak zaryzykować spacer nad Wisłę. I tu normalnie totalny szok. Luna nic sobie nie robiła z tłumów, dziarsko szła przed siebie merdając ogonkiem, co rusz racząc się ciasteczkiem, które dostawała ode mnie w nagrodę za tak cudowne zachowanie. Nawet nie wiecie, jak mi się morda cieszyła widząc młodą tak wyluzowaną i zadowoloną. No duma, duma, duma nas rozpierała. Poczyniliśmy pamiątkowe zdjęcia przy pomniku…

IMG_6103

IMG_6113

IMG_6114

IMG_6119

 

…i po dłuuugim dniu wróciliśmy do mieszkania, chwilę odpocząć i obrać powrotny kierunek- Rzeszów, gdyż poniedziałek zbliżał się wielgachnymi krokami.

 

WP_20151024_0021
Rozpaczliwe zbieranie sił 🙂

Ten weekend był naprawdę magiczny. Zobaczyliśmy się z naszymi Przyjaciółmi, spędziliśmy super czas w Dolinkach Krakowskich i kolejny raz mogliśmy oglądać pełnię szczęścia na pysku naszego psa. I wiecie co? Chyba nawet trochę przekonałam się do Krakowa 😉 Czy można chcieć więcej?

IMG_6007
Kiedy znowu odwiedzimy ciocię Olę?

A jak Wasz weekend i Dzień Kundelka? Obchodziliście jakoś szczególnie? Jestem bardzo ciekawa 🙂

 

poprzedni wpis

Przepstrykano nas na wskroś ;)

następny wpis

10 ulubionych zdjęć. Październik!

Zobacz również

Święta w Husince

26 kwietnia 2017

Kilka komend przydatnych przy fotografowaniu psów.

28 marca 2017

Stara znajoma- Nieznajowa

14 marca 2017

15 komentarzy

  1. Moje Życie z Owczarkiem pisze:
    26 października 2015 o 20:43

    Jest zdjęcie z wodospadem! 😀
    Mieliście dużo lepsza pogodę niż my do zdjęć (zazdrości). Kiedy my byliśmy była spora mgła i wszystko parowało… Widać po tej szczęśliwej mordce, że wyjazd się udał 😉

    PS. strasznie długo łąduje mi się Wasza strona i zdjęcia ;(

    Odpowiedz
    1. wioluszka pisze:
      27 października 2015 o 08:02

      Mgła dobrze sfotografowana też ma nieziemski urok. Oj udał się, udał 🙂 A z tym długim otwieraniem się, to zrobiłam wywiad wśród znajomych i wszystkim strona śmiga normalnie także nie wiem, czemu u Ciebie tak muli. Pozdrawiam 😉

      Odpowiedz
  2. Ola pisze:
    26 października 2015 o 22:01

    Całym swoim sercem uwielbiam opisy pod zdjęciami, ale „Matka, zgubiłam ucho” zdecydowanie wygrywa dzień 😀

    Odpowiedz
    1. wioluszka pisze:
      27 października 2015 o 08:02

      😀

      Odpowiedz
  3. Magda z Pieskie Życie pisze:
    30 października 2015 o 19:49

    Cześć! Jakie PIĘKNE ZDJĘCIA! Mi Wasza stronka ładowała się króciutko. Ale w razie czego jest taka strona, która pozwoli Wam sprawdzić szybkość https://developers.google.com/speed/pagespeed/insights/
    Jest spoko, bo pokazuje jakie są ewentualne błędy. Ja miałam zbyt duże zdjęcia i zasugerowano mi ich zmniejszenie:)

    Odpowiedz
    1. wioluszka pisze:
      2 listopada 2015 o 07:51

      O super! Dziękuję za radę 🙂 Buziak w nos dla Ogiego. Szkoda, że Poznań jest tak daleko 😉

      Odpowiedz
  4. heart chakra pisze:
    2 listopada 2015 o 10:50

    Oj czytając Twój wpis trochę mi się zatęskniło za studenckim życiem we Wrocławiu 🙂 Taki sentyment nad jedzeniem burgsów o 3 nad ranem…

    Dzięki za podrzucenie ciekawej książki, idę czytać na jej temat! 🙂

    Odpowiedz
    1. wioluszka pisze:
      3 listopada 2015 o 07:53

      Wrocław <3 A książkę polecam, jak najbardziej 🙂

      Odpowiedz
  5. Musk i Amper pisze:
    24 listopada 2015 o 22:34

    Pierwsze przykuł uwagę tytuł – Myslovitz aj aj aj! 🙂
    Jestem ZA-CHWY-CO-NA! Zdjęciami, opisem, blogiem (przeglądam i przeglądam, i przeglądam te posty i końca nie widać :P) A no i Rzeszów tak mi bliski! Świetnie, że Luna poradziła sobie w tłumie – u nas to ciągle jest dramat. Niechże mój też z tego wyrośnie.
    Pisać dalej proszę 😉
    Radosnego!

    Odpowiedz
    1. wioluszka pisze:
      25 listopada 2015 o 20:14

      Kurczę dopiero zaczęłam pisać tego bloga, wydawało mi się, że nie jest tego jeszcze tak dużo 😉 Bardzo Ci dziękuję za tyle miłych słów! Super, że się odezwałaś, bo jakoś wcześniej nie trafiłam na Twojego bloga, a dobermany to moja miłość z dzieciństwa!!! Jeśli odwiedzicie kiedyś Rzeszów koniecznie daj znać. A ja zabieram się za nadrabianie zaległości na Twoim internetowym kąciku. Buziak w nos dla Ampera i uściski dla Ciebie!
      p.s. Jesteście na facebooku? Bo szukam i nie mogę znaleźć 🙁

      Odpowiedz
      1. Musk i Amper pisze:
        27 listopada 2015 o 07:43

        Oj tak dobermany tylko do kochania polecam! I jak tylko pojawię się w Rzeszowie z psiakiem postaram się skontaktować, bo sama byłam np. wczoraj haha.
        Psisko moje jeszcze nie ma chyba na tylu fanów by mieć fanpage, ale kto wie, kto wie, może z czasem 😉
        Amper uwielbia całusy w nochala więc się na pewno ucieszy!! 😀

        Odpowiedz
  6. życie z futrzastym pisze:
    30 grudnia 2015 o 13:51

    Kraków to bardzo specyficzne miasto. Z roku na rok mamy coraz mniej zieleni na rzecz nowych biurowców. Psiarze też są dość specyficzni, bardzo często mają roszczeniową postawę. Puszczanie agresorów luzem to norma bez względu na osiedle. Całe szczęście Kraków ma też swoje dobre strony, jest świetną bazą wypadową. Dolinki podkrakowskie, Las Wolski, Park Lotników czy chociażby duża ilość psich wybiegów to duże plusy. Nie wyobrażam sobie weekendu bez wypadku na Krakowski Rynek. Coraz więcej restauracji i barów jest psiolubnych jednak daleko nam jeszcze do zagranicy.

    Odpowiedz
  7. Wioluszka z prawieowczarkowelove pisze:
    30 grudnia 2015 o 14:27

    No właśnie my te rynki i miejsca publiczne mamy do przepracowania i mam nadzieję, że nam się uda kiedyś wybrać na kawkę do fajnego miejsca z Luną. W takim razie liczę na to, że jak wybierzemy się do Krakowa to któreś z tych miejsc, które wymieniłaś wspólnie odwiedzimy 🙂

    Odpowiedz
  8. życie z futrzastym pisze:
    30 grudnia 2015 o 15:33

    Mam o szczęście, że z Futrzastego jest ignorant jakich mało. Wystarczy, że ktoś na niego cmoknie a potrafi pokazać ignorancją jak głęboko go ma. Koniecznie dajcie znać kiedy zrobicie sobie wycieczkę do Krk to pozwiedzamy Miasto Kraka razem:)

    Odpowiedz
    1. Wioluszka z prawieowczarkowelove pisze:
      31 grudnia 2015 o 08:51

      Jesteśmy w kontakcie zatem! Nie możemy się doczekać! 🙂

      Odpowiedz

Skomentuj wioluszka Anuluj pisanie odpowiedzi

Subskrybuj – aby być na bieżąco!

Ostatnie wpisy

  • Pozmieniało się…
  • Święta w Husince
  • Kilka komend przydatnych przy fotografowaniu psów.
  • Stara znajoma- Nieznajowa
  • Dlaczego lepiej nam z Luną?

Najnowsze komentarze

  • Iwona - Święta w Husince
  • Husinka.pl - Święta w Husince
  • Ania - Pozmieniało się…
  • Tomek - Kilka komend przydatnych przy fotografowaniu psów.
  • Kosmetyki dla psów - Kilka komend przydatnych przy fotografowaniu psów.

Archiwa

  • maj 2017
  • kwiecień 2017
  • marzec 2017
  • luty 2017
  • styczeń 2017
  • grudzień 2016
  • listopad 2016
  • październik 2016
  • sierpień 2016
  • lipiec 2016
  • czerwiec 2016
  • maj 2016
  • kwiecień 2016
  • marzec 2016
  • luty 2016
  • styczeń 2016
  • grudzień 2015
  • listopad 2015
  • październik 2015
  • wrzesień 2015
  • sierpień 2015
  • lipiec 2015

Kategorie

  • 10 ulubionych zdjęć miesiąca
  • Bieszczady z psem. Da się!
  • Czas wolny
  • Inne
  • Keep calm and walk dog
  • Polecamy
  • Urlop z psem
kwiecień 2026
P W Ś C P S N
« maj    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
doglovin

Czytamy

  • Icon Makulscy.com

    Close preview

    Loading...
  • Icon Bohun pies

    Close preview

    Loading...
  • Icon Pies w Warszawie

    Close preview

    Loading...
  • Icon Niuchacz

    Close preview

    Loading...
  • Icon My heart chakra

    Close preview

    Loading...
  • Icon Oto Janka

    Close preview

    Loading...
  • Icon Ja, ty i 2 psy

    Close preview

    Loading...
  • Icon Wymarzony pies

    Close preview

    Loading...
  • Icon Zamerdani

    Close preview

    Loading...
  • Icon Jack Terror

    Close preview

    Loading...
  • Icon Czekoladowy Amper

    Close preview

    Loading...
  • Icon Ja frelka

    Close preview

    Loading...
  • Icon Pies do kwadratu

    Close preview

    Loading...
  • Icon Lost in the fjords

    Close preview

    Loading...
  • Icon Projekt Amstaff

    Close preview

    Loading...
0
followers
0
Followers

Insta @prawieowczarkowe

Configuration error or no pictures...
© prawieowczarkowe.pl 2017, wdrożenie Bear Studio